Likwidacja Kopalni

Informacje
Mirosław Gajdziszewski Burmistrz Miasta Bukowno, Głos Bukowna Lipiec-Wrzesień Nr 7-9/2021

Szanowni Państwo, Drodzy Mieszkańcy.

Ostatnio jednym z gorąco dyskutowanych tematów jest mające nastąpić niebawem wyłączenie pomp głównego odwadniania kopalni „Olkusz-Pomorzany” i związany z tym brak wody w Sztole.

Sprawa likwidacji kopalni toczy się od co najmniej 10 lat. Wcześniej zlikwidowana została kopalnia „Bolesław” i kopalnia „Olkusz”. Na temat skutków likwidacji ostatniej w Polsce kopalni rudy cynku  i ołowiu, kopalni „Olkusz - Pomorzany”, padło już wiele opinii i wypowiedzi z ust naukowców, Zarządu ZGH „Bolesław”, niezadowolonych mieszkańców etc. Pod tym kątem powstało też wiele różnych opracowań naukowych dotyczących skutków likwidacji kopalni na terenach gmin leżących w zasięgu leja depresji kopalni, w szczególności dotyczących gmin Olkusz, Klucze, Bolesław oraz Bukowna.

W tym okresie decyzja o likwidacji była wielokrotnie szeroko dyskutowana na różnych szczeblach władz samorządowych i państwowych, jednak zmieniająca się koniunktura na cynk i ołów powodowała kolejne przesunięcia likwidacji kopalni o następnych kilka lat. Pomimo, że spadające analizy zawartości cynku i ołowiu w rudzie  w momencie likwidacji kopalni byłyby nie do przyjęcia jeszcze 10 lat temu, to jednak rosnąca cena tego produktu ze względów ekonomicznych powodowała opłacalność jego wydobycia. Jednak tak jak w każdym podobnym przypadku zasoby opłacalne do wydobycia kiedyś się kończą i musi zostać zakończona eksploatacja. Ostatecznie więc doczekaliśmy się końca eksploatacji rud cynkowo-ołowiowych w rejonie olkuskim, tak jak wcześniej sczerpano złoża w Trzebini.

Przez okres eksploatacji kopalni „Olkusz”, następnie „Olkusz--Pomorzany” mieliśmy niezłej jakości wodę w korycie rzeki Baba i Sztoła, doprowadzanej Kanałem Południowym w ilości dochodzącej nawet do 100 m3/min (obecnie ok. 60 - 70 m3/min). Niemal dwukrotnie tyle wody (dzisiaj ok. 120 m3/min) kopalnia „Olkusz-Pomorzany” dostarczała do rzeki Białej Przemszy za pośrednictwem rzeki Białej i bezpośredniego odbiornika wód - Kanału Dąbrówka. Jednak wody te charakteryzowały się czarnym zabarwieniem i były skażone ligno-sulfonianami. W tym czasie olkuskie wodociągi korzystały z wody kopalnianej i po uzdatnieniu jej w SUW dostarczały do mieszkańców czterech gmin. Nie czekając na likwidację kopalni, już wcześniej wyprzedzająco podjęto decyzję o rezygnacji z tej formy pozyskiwania wody i kosztem dziesiątków milionów złotych wybudowano nowe ujęcia i zmodernizowano dotychczasowo czynne, szczególnie w rejonie Gminy Klucze. Ujęcia te usytuowane są poza lejem depresji, eliminując tym ewentualny wpływ wypełniającego się leja depresji kopalni „Olkusz - Pomorzany” mogącego mieć negatywny wpływ na jakość pozyskiwanej wody.

W wyniku odwadniania górotworu i wieloletniego pompowania tak olbrzymiej ilości wody powstał ogromny lej depresji, którego skutkiem był zanik wody w rzekach i lokalnych studniach.

Dzisiaj już wiemy, że ostateczna decyzja zapadła. Z dniem  31 grudnia 2020 r. ZGH „Bolesław” zakończyły eksploatację ostatniej z kopalń i obecnie trwa proces likwidacji wyrobisk górniczych przez ich podsadzenie tzw. podsadzką hydrauliczną, tj. mieszaniną wody z piaskiem. Po zakończeniu tego procesu, który zakończy się niebawem, jeszcze w tym roku - prawdopodobnie w grudniu - nastąpi całkowite wyłączenie systemu odwadniającego i do rzeki Sztoły oraz do Białej Przemszy nie popłyną już wody z odwadniania kopalni „Olkusz” i kopalni „Olkusz - Pomorzany”. Koryto rzeki Sztoły będzie więc zasilane jedynie wodami rzeki Baba, a ta z kolei wodami potoku Witeradówki. Będzie to bardzo znikoma ilość wody w porównaniu do obecnego stanu.

Z kolei sama Sztoła posiada dzisiaj czynne źródła, ale wody  z niego wypływające zanikają już po przepłynięciu odcinka 200-300 m.  W wielu opracowaniach wskazuje się, że przyczyną zanikania wody w górnym odcinku Sztoły jest zakończona przed laty eksploatacja piasku przez kopalnię „Szczakowa”, która w znacznej mierze przejęła spływ wód podziemnych z rejonu wschodniego, tj. z kierunku Żurady, czy od strony Buczyny. Niemniej jednak nikt nie daje sto procent gwarancji, że jest to jedyna przyczyna zaniku wody  w Sztole i że przyczyna nie leży również po stronie odwadniania górotworu przez kopalnie ZGH „Bolesław”. Natura bywa w tym względzie nieprzewidywalna. Dopiero wypełnianie się leja depresji da ostateczną odpowiedź na ten temat, jednak będzie to proces długotrwały - kilku, kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu lat.

Być może, ale podkreślam słowa „być może”, jeśli wody Witeradówki dopływałyby korytem Baby do Bukowna i Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie wyraziłoby zgodę na to, aby całość tej wody skierować obecnym rurociągiem do zbiornika „Leśny Dwór”, a z niego dopiero dalej do koryta rzeki Sztoły, to być może chociaż ten zbiornik, tak licznie odwiedzany przez mieszkańców i turystów, udałoby się uratować.

Trzeba tu też zaznaczyć, że na odcinku od zbiornika „Leśny Dwór” do ulicy Borowskiej rzeka Sztoła traci ok. 10 m3 ze swojego przepływu. Wody te migrują do wyrobisk po kopalni piasku Szczakowa. Tak więc, aby przez tereny Bukowna korytem Sztoły płynął strumyk, to Babą musiałoby dopłynąć od strony Olkusza co najmniej 20 m3/min wody, czyli jedna trzecia z tego, co płynie obecnie.

 Przysłuchując się tu i ówdzie rozmowom i dyskusjom na temat ratowania Sztoły, że to od burmistrza oczekuje się, że nie powinien on dopuścić do wstrzymania pompowania wody, to nie mogę pominąć tego zagadnienia w moich rozważaniach.

 Moi drodzy, od urodzenia mieszkam w Bukownie i pamiętam czasy, kiedy w latach sześćdziesiątych wraz całą rodziną w okresie letnim chodziliśmy spędzać wolny czas nad rzekę w jej malowniczych miejscach. Wody było w niej kiedyś tyle, ile płynie obecnie,  a może i więcej (tak mi się wydaje, patrząc wówczas oczami dziecka). W latach sześćdziesiątych płynęła Sztoła wraz z jej dopływem Babą. Nie było wówczas kopalni „Olkusz”, kopalni „Olkusz - Pomorzany”  i przede wszystkim nie było kopalni piasku „Szczakowa”, która gdzieś parę kilometrów na zachód od Bukowna dopiero zaczynała działalność. A przy ujściu Sztoły do Białej Przemszy w Ryszce funkcjonowało ujęcie wody dla Śląska.

Później, kiedy Babą i Sztołą płynęły już wody kopalniane, najpewniej nikt nie zastanawiał się nad dalekosiężnymi skutkami wydawanych koncesji na tak głęboką i tak bliską źródeł Sztoły eksploatację piasku. Przez kolejnych kilkadziesiąt lat działalności wspomnianych kopalń przy aprobacie różnego szczebla władz i ogólnie ujmując społeczeństwa (tworzyły się nowe miejsca pracy, wpływała do budżetu niemała opłata eksploatacyjna, miasto mogło się rozwijać) drastycznie zmieniły się warunki hydrogeologiczne. Powstały dwa o olbrzymich powierzchniach leje depresji - kopalni „Szczakowa”  i kopalń ZGH „Bolesław”.

Dla przeciętnego mieszkańca, czy turysty zmiany zachodzące  w ilości płynącej w Sztole wody jednak przez lata były prawie niezauważalne. Zaczęły zanikać źródła rzeki Sztoły i Baby, ale niedobory wody były rekompensowane w postaci wód dołowych, pochodzących ze stale rozwijających się kopalń. Można by powiedzieć, że osiągnięto pewien poziom równowagi co do ilości wody w rzece - z tym jednak, że od lat niemal 100 % wody w rzece pochodziło z kopalni.

Przez ostatnich kilkanaście lat poza tym, że ilość wody była na stałym poziomie, to jednak jej jakość pod względem wizualnym budziła wątpliwości co do jej walorów jako rzeki przyciągającej turystów. Prawdopodobnie też właśnie ze względu na dużą ilość zawiesiny, jaką niosły wody rzeki Sztoły, zrezygnowano z ujęcia wody  w Ryszce.

Wydawać by się mogło, że idealna byłaby teraz sytuacja odwrotna, tzn. aby powoli zmniejszać ilość wody wypompowywanej i aby ze źródeł popłynęła większa jej ilość, by po kilkunastu, czy kilkudziesięciu latach sytuacja wróciła do tej z lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Dzisiaj, obserwując rzekę, serce ściska, że już niedługo może jej nie być. Dlaczego jednak takie rozwiązanie nie jest możliwe?

Obecnie płynąca woda w rzece jest krystalicznie czysta i chemicznie niezła, ale tylko dlatego, że kopalnie już nie prowadzą wydobycia, a jednocześnie nadal pompuje się taką ilość wody, jaka dopływa do jej wyrobisk. Aby więc utrzymać jakość wody w Sztole, należałoby nadal pompować dokładnie tyle wody, ile dopływa do kopalni „Olkusz” i kopalni „Olkusz - Pomorzany”. Mówiąc o dalszym pompowaniu dotychczasowej ilości, trzeba mieć na uwadze prawdopodobnie potrzebę pompowania również wody do Kanału Dąbrówka, która niekoniecznie będzie przydatna Gminie Bolesław. Dlaczego tak?

Otóż z posiadanej wiedzy wynika, że zaprzestanie lub ograniczenie ilości wypompowywanej wody z kopalni „Olkusz - Pomorzany”  i kopalni „Olkusz” wcześniej czy później doprowadzi do sytuacji, że jakość tej wody ze względu na wysoką mineralizację, zawartość siarczanów i wybranych pierwiastków śladowych, w tym toksycznych dla organizmów żywych, nie będzie się nadawała do zaopatrzenia ludności, jak również do celów przemysłowych. Tak więc dyskusje na temat przymusu ZGH „Bolesław” do pompowania jakiejś bliżej nieokreślonej ilości wody - jak się mówi chociażby minimalnej - aby zapewnić przepływ dla utrzymania fauny i flory ze względu właśnie na zawartość substancji toksycznych w tej wodzie, nie mają sensu  i nie znajdują uzasadnienia.

Pomijając już kwestię, kto będzie płacił za pompowanie wody, aby w ten sposób nadal mieć „sztuczną rzekę”, to pozostaje ciągle ta jedna i podstawowa - jakiej jakości wodę chcemy pompować do rzeki. W porównywalnej kopalni „Trzebionka” z dostępnych materiałów wynika, że tam w wodzie wypełniającej lej depresji poziom siarczanów cynku, ołowiu czy kadmu osiągnął prawie 3000 mg/litr przy normie dopuszczalnej 300 mg/litr.

Ponadto na dzisiaj nie jest mi znane stanowisko któregoś z włodarzy pozostałych gmin powiatu olkuskiego, czy też starosty olkuskiego prowadzące do utrzymania pompowania wód po to, aby płynęła Sztoła w Bukownie. Natomiast każdy w włodarzy tych gmin ma przed sobą jeszcze inny, o wiele bardziej istotny dla gminy i jej mieszkańców problem. Już dzisiaj należy przystąpić do głębokiej analizy przewidywanych skutków likwidacji kopalń w postaci powstania podtopień, czy terenów podmokłych, na których przez ostatnie 40 lat „pobudowali się ludzie”. Natura nie lubi próżni. Woda po wypełnieniu się leja, wypłynie na powierzchnię - nie w tym, to w innym miejscu. Większość cieków wodnych wróci do stanu sprzed 50 lat, a inne powstaną w nieznanej na dzisiaj lokalizacji. Być może więc wody, które mogą pochodzić z odwadniania wschodniej części Bukowna, będą w przyszłości głównym źródłem zasilania koryta rzeki Sztoły?

W związku z tą sytuacją w listopadzie 2020 r. wystąpiłem do PGW Wody Polskie w Gliwicach o określenie ich stanowiska w sprawie planowanego braku zasilania rzeki Sztoły wodami z kopalni, których ZGH „Bolesław” nie będą pompowały - jak twierdzą zgodnie z przepisami - oraz o wskazanie podmiotu, który w takiej sytuacji będzie odpowiedzialny za oczyszczenie i dalsze utrzymywanie koryta rzeki Baby i Sztoły.

W odpowiedzi uzyskaliśmy informację, jak podkreślono, że likwidacja kopalni musi być przeprowadzona zgodnie Planem ruchu likwidowanego zakładu górniczego. Proces likwidacji powinien być zgodny z przepisami prawa powszechnie obowiązującego, jak  i decyzjami organów właściwych dla przeprowadzenia procesu likwidacji kopalni „O-P”, które powinny uwzględniać nie tylko słuszny interes strony, ale także społeczny, bezpieczeństwo powszechne i kwestie ochrony środowiska. Powinien określać wpływ zmian warunków hydrogeologicznych związanych z likwidacją na wody podziemne  i powierzchniowe.

Te wszystkie aspekty powinny być uwzględnione przez organ zatwierdzający Plan ruchu, tj. Okręgowy Urząd Górniczy w Krakowie. Trzeba podkreślić w tym miejscu, że Miasto Bukowno nie uczestniczyło w procesie opiniowania tego dokumentu, gdyż zgodnie  z Prawem geologicznym i górniczym nie było w tym postępowaniu stroną.

Ponadto przypomniano, że zgodnie z ustawą Prawo Wodne pozwolenie wodnoprawne wygasa, jeśli upłynął okres, na który zostało wydane, lub zakład zrzeka się pozwolenia. Korzystanie  z wód zgodnie z zapisanymi w pozwoleniu wodnoprawnym warunkami jest prawem użytkownika, a nie obowiązkiem. Tym samym ZGH „Bolesław” ma możliwość zaprzestania odprowadzania do środowiska ścieków (jakim są wody dołowe z odwadniania kopalni zawierające substancje szczególnie szkodliwe dla środowiska, tj. cynk, ołów i kadm) w dowolnym czasie.

Odnośnie drugiego zapytania odpowiedź brzmiała, że betonowe koryto Baby zostało wykonane przez ZGH „Bolesław” i do nich będzie należało jego utrzymanie, natomiast ciek Sztoła jest w administracji i utrzymaniu PGW Wody Polskie.

Z inicjatywy Rady Miejskiej zorganizowaliśmy także spotkanie, które miało miejsce w Urzędzie Miejskim, z udziałem radnych i Zarządu ZGH „Bolesław”. Na tym spotkaniu Prezes Zarządu ZGH „Bolesław” omówił założenia do Planu likwidacji Kopalni „O-P”. Każdy z uczestników spotkania mógł też zadawać pytania na nurtujące go problemy w tym temacie. Pytania dotyczyły przyszłości załogi górniczej zwalnianej z pracy oraz perspektywy dalszego bytu rzeki Sztoły. W konkluzji tego spotkania padł wniosek o wystąpienie do staro-sty olkuskiego, aby spotkanie w tym temacie zorganizować na szczeblu powiatu. Takie spotkanie odbyło się w formie wideokonferencji w listopadzie zeszłego roku. Ono z kolei zakończyło się ustaleniami o potrzebie powołania zespołu, który miałby analizować aspekty prawne związane ze skutkami środowiskowymi związanymi z likwidacją zakładu górniczego składającego się z przedstawicieli gmin, prawników, starostwa powiatowego oraz przedstawicieli ZGH „Bole-sław”. Taki zespół powstał i miał dotychczas jedno spotkanie, ale jego ostatecznym celem nie jest ratowanie rzeki Sztoły, a przygotowanie się do aspektów prawnych związanych z przyszłymi skutkami likwidacji kopalni, tj. mającymi wystąpić licznymi podtopieniami i zalewiskami oraz prawnymi krokami nad odpowiedzialnością za ich usuwanie.

Warto też wspomnieć, że w lutym tego roku Posłowie Marek Sowa i Ireneusz Raś złożyli zawierającą sześć pytań interpelację poselską do Prezesa Rady Ministrów w sprawie „Zaniknięcia rzek Sztoły i Baby w wyniku zamknięcia Kopalni Olkusz - Pomorzany”. Obszernej odpowiedzi udzielił Minister Klimatu i Środowiska Michał Kurtyka, który swoją odpowiedź oparł też na stanowiskach m.in. Ministerstwa Infrastruktury, Ministerstwa Aktywów Państwowych, Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Krakowie, Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach, Dyrektora Okręgowego Urzędu Górniczego w Krakowie, Marszałka Województwa Małopolskiego.  Z pełną treścią odpowiedzi na interpelację nr 19610 można zapoznać się na stronach sejmowych. Poniżej przedstawię najbardziej interesujące nas tezy zawarte w powyższej odpowiedzi.

Czy organy administracji rządowej podjęły jakiekolwiek działania mające na celu zapobiegnięciu zaniknięcia rzek Sztoły oraz Baby w związku z planowanym zamknięciem Kopalni Olkusz - Pomorzany?

Sprawa możliwych do podjęcia działań, które ograniczą negatywny wpływ likwidacji kopalni, powinna być przedmiotem analizy na etapie zatwierdzania planu ruchu likwidowanego zakładu górniczego. Jak wynika ze stanowiska Ministerstwa Aktywów Państwowych (na podstawie informacji uzyskanych z Wyższego Urzędu Górniczego) Okręgowy Urząd Górniczy w Krakowie w trakcie postępowania dotyczącego zatwierdzenia przedmiotowego planu szczegółowo analizował wpływ likwidacji zakładu górniczego na środowisko i w grudniu 2020 r. wydał decyzję zatwierdzającą plan.

OUG analizował przy tym opinie do planu Gminy Olkusz, Bolesław i Klucze, które były stroną w postępowaniu (Gmina Bukowno nie opiniowała przedmiotowego Planu, gdyż nie była stroną z racji tego, że obszar górniczy kopalni „Olkusz - Pomorzany” nie obejmo-wał terenów naszego miasta) oraz „Dokumentację hydrogeologiczną określającą warunki hydrogeologiczne w związku z zakończeniem lub zmianą poziomu odwadniania likwidowanego zakładu górniczego rud cynku i ołowiu Kopalnia „Olkusz - Pomorzany”.

Dokumentacja ta ujmowała zmiany stosunków wodnych związane z zaprzestaniem odwadniania górotworu i związanym  z tym odbudowaniem się horyzontów wodonośnych. Została ona zatwierdzona przez Marszałka Województwa Małopolskiego decyzją z listopada 2019 r. Zaznacza się, że wśród najważniejszych skutków zatapiania kopalń należy wymienić między innymi: zanik lub zmniejszenie przepływu wód w ciekach sztucznie zasilanych wodami kopalnianymi (co ma miejsce w przypadku rzek Sztoły i Baby) oraz stopniowy powrót wód do naturalnych koryt wysuszonych cieków, możliwość wystąpienia rozlewisk czy nawet powodzi spowodowanych wypływem wód z koryt cieków obniżonych wskutek osiadania powierzchni terenu.

Jakie jest stanowisko Ministerstwa Środowiska oraz Państwowej Rady Ochrony Przyrody w związku z konsekwencjami przyrodniczymi dla Doliny Rzeki Sztoły, które mogą nastąpić wskutek likwidacji Kopalni Olkusz - Pomorzany, jeśli takowego stanowiska nie ma, to dlaczego?

Podkreślono, że już od 2012 r. w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Krakowie toczyło się postępowanie, którego przed-miotem była kwestia bezpośredniego zagrożenia szkodą w środowisku, w wodach oraz w powierzchni ziemi w związku z planowanym rozpoczęciem procesu likwidacji kopalni rud cynku i ołowiu „Olkusz--Pomorzany” poprzez jej całkowite zatopienie. RDOŚ w Krakowie postanowieniem z czerwca 2015 r., odmówił wszczęcia postępowania w sprawie bezpośredniego zagrożenia szkodą w środowisku w wodach oraz w powierzchni ziemi. Powyższe postanowienie było przedmiotem analiz Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i Naczelnego Sądu Administracyjnego, które zakończyły się umorzeniem sprawy przez Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (postanowienie z grudnia 2020 r.). Również przed Regionalnym Dyrektorem Ochrony Środowiska w Katowicach toczyło się postępowanie dotyczące kwestii bezpośredniego zagrożenia szkodą w środowisku, które zakończyło się odmową wszczęcia postępowania (postanowienie ze stycznia 2021 r.)

Czy Państwowe Gospodarstwo Wodne Polskie Wody Polskie zbadało, czy zaniknięcie rzek Sztoły oraz Baby będzie miało negatywne skutki dla działań związanych z przeciwdziałaniem skutkom suszy?

W tej kwestii podkreślono, że likwidacja działalności górniczej drogą zatopienia, poprzez zaprzestanie odwadniania górotworu, będzie stopniowo prowadzić do wzniosu zwierciadła wód pod-ziemnych, co spowoduje z czasem odtworzenie naturalnych warunków hydrodynamicznych w strefie leja depresji. Z oceny hydrologicznej i prognozy skutków po zakończeniu odwadniania zakładu górniczego, wykonanej przez naukowców pod kierunkiem prof. dr. hab. inż. Jacka Motyki, wynika, że w następstwie podniesienia się zwierciadła wód podziemnych na powierzchni reaktywują się dawne źródliska, lokalne wyschłe cieki powierzchniowe, tereny podmokłe  i podtapiane, a w ciekach istniejących nastąpi wzrost przepływów. Proces ten jednak będzie mógł być obserwowany dopiero po upływie znaczącego przedziału czasowego, w zależności od wielkości zasilania tego terenu wodami z opadów atmosferycznych.

Podkreślono fakt, że w chwili obecnej wody z odwodnienia kopalń ZGH „Bolesław” odprowadzane do rzeki Baba (dopływu Sztoły) i rzeki Białej mają wprawdzie zasadniczy wpływ na ich prze-pływy, ale jednocześnie te same działania przyczyniają się do sczerpywania wód podziemnych, ograniczając ich zasoby. W chwili obecnej bardzo trudno określić możliwe skutki zaprzestania działania ZGH „Bolesław”. Prawdopodobnie ulegną drastycznej zmianie prze-pływy wód w ciekach, do których dotychczas były odprowadzane wody dołowe. Jednocześnie nastąpi odbudowa zasobów wód pod-ziemnych na tym obszarze, co w dłuższej perspektywie czasowej wpłynie istotnie na zasilanie cieków powierzchniowych wodami podziemnymi i zwiększenie przepływu wody w rzekach. Będzie to w dużej mierze uzależnione od wielkości przyszłych lokalnych opadów atmosferycznych, które infiltrując w podłoże, będą uzupełniały zasoby wód podziemnych i będą prowadzić do podniesienia poziomu wód podziemnych.

Czy zbadano wpływ zaniknięcia rzeki Sztoły i Baby na zaopatrzenie w wodę pitną mieszkańców regionu śląskiego? Jeśli tak, to jakie będą konsekwencje zaniknięcia tych rzek?

W kwestii wpływu zaniknięcia rzeki Sztoły i Baby na zaopatrzenie w wodę pitną mieszkańców regionu śląskiego stwierdzono, że zaopatrzenie w wodę pitną mieszkańców regionu śląskiego nie jest zagrożone ani pod względem ilościowym, ani jakościowym, ponieważ od 2005 r. na rzece Sztole nie ma już ujęcia wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi.

Czy Wyższy Urząd Górniczy zbadał w ramach zatwierdzania planu likwidacji Kopalni Olkusz - Pomorzany konsekwencje środowiskowe związane z możliwym zaniknięciem rzek Sztoły  i Baby? Jeżeli tak, to proszę o ich przedstawienie.

Na podstawie informacji uzyskanych z Wyższego Urzędu Górni-czego Ministerstwo Aktywów Państwowych stwierdziło, że zagadnienia dotyczące zmian warunków hydrogeologicznych związanych z likwidacją zakładu i ich wpływem na wody podziemne i powierzchniowe, zaopatrzenia ludności w wodę przeznaczoną do spożycia, planowanego sposobu kontroli zmian warunków hydrogeologicznych w górotworze oraz wpływu likwidacji zakładu górniczego na środowisko, zostały szczegółowo przeanalizowane w trakcie postępowania administracyjnego w sprawie zatwierdzania przedmiotowego planu. Zgodnie z treścią decyzji Dyrektora Okręgowego Urzędu Górniczego w Krakowie z dnia 23 grudnia 2020 r., likwidacja zakładu górniczego Kopalnia „Olkusz - Pomorzany” możliwa jest jedynie poprzez zaprzestanie odwadniania górotworu.

Jakie gatunki roślin i zwierząt są zagrożone w związku  z zaniknięciem rzek Sztoły i Baby, czy przeprowadzono w tej sprawie analizy?

Odpowiedź na to pytanie została oparta na opracowaniu „Społeczne i środowiskowe skutki likwidacji kopalń ZGH „Bolesław” S.A. przez zatopienie” z 2013 r., sporządzonym pod kierownictwem prof. dr. hab. Andrzeja Czyloka. Według informacji zawartych w opracowaniu likwidacja kopalni nie będzie zagrożeniem dla przeważającej części zinwentaryzowanych 38 gatunków roślin objętych ochroną gatunkową w zasięgu leja depresji, bądź też spowoduje zwiększenie ilości ich siedlisk. Likwidacja kopalni może natomiast wiązać się z zagrożeniem dla pojedynczych subpopulacji goryczuszki orzęsio-nej i kruszczyka rdzawoczerwonego. W przypadku zwierząt prognozuje się brak zagrożenia dla 45 gatunków zwierząt objętych ochroną gatunkową, bądź zwiększenie ilości siedlisk dla 27 gatunków zwierząt objętych taką ochroną.

Z powyższych odpowiedzi udzielanych przez różne organy władzy państwowej, rządowej i samorządowej wyłania się jednolite stanowisko o braku możliwości innego sposobu likwidacji niż przez zatopienie. Wśród tych instytucji nie ma też takich, które stałyby na stanowisku konieczności utrzymania za wszelką cenę pompowania wody, aby utrzymać rzeki Sztołę i Białą Przemszę, która również bardzo straci na przepływie. Uznano, że czasowy brak wody w korycie Sztoły jest naturalnym i oczywistym elementem procesu likwidacji kopalni „O-P”, który w dłuższej perspektywie czasu zostanie zniwelowany przez odnawiające się lokalne źródliska.

Z drugiej strony muszę też podkreślić, że budżetu naszego Miasta nie stać na przekazywanie co roku do ZGH „Bolesław” kwoty rzędu kilku, czy kilkunastu  milionów złotych na pokrycie kosztów pompowania wód podziemnych w celu utrzymania Sztoły, pomijając już nawet podnoszoną przeze mnie kwestię chemizmu wód podziemnych wypełniających lej depresji.

Pozostaje nam mieć nadzieję, że natura kolejny raz okaże nam swe nieprzewidywalne oblicze i woda do koryta Sztoły wróci znacz-nie wcześniej, niż spodziewają się tego naukowcy.

 

INTERPELACJA 19610z dnia 12.02.2021r.

w sprawie zaniknięcia rzek Sztoły i Baby w wyniku zamknięcia Kopalni "Olkusz- Pomorzany"

link do źródła sejm.gov.pl -ZOBACZ

Treść interpelacji

Treść odpowiedzi